Kawały o Jasiu
Po bardzo długim rejsie marynarz wrócił do domu i spędził upojną noc z żoną. Nad ranem synek zagląda do sypialni i zdezorientowany szybko cofa głowę.
- Nie bój się Jasiu. Przecież to ja, Twój tatuś – tłumaczy mężczyzna.
- Tak, tak… – mówi nieśmiało chłopiec – wszyscy tak mówią.
Nauczycielka do Jasia:
- Jasiu dlaczego nie było Cię wczoraj w szkole?
- Bo mama wyprała mi skarpetki.
- I to był powód, żeby nie iść na sprawdzian?
- Nie, proszę pani, ale na tych skarpetkach miałem ściągę.
Mały Jasio pojechał do dziadków na wakacje. Babcia podała obiad, na co Jaś:
- U nas zawsze do obiadu jest surówka.
- No, ale u nas nie ma surówki – mówi babcia.
- Ale u nas zawsze jest…
Babcia poszła do kuchni, kroi warzywa, robi surówkę. Potem przynosi ją i stawia przed Jasiem, mówiąc:
- Proszę.
Jaś patrzy się na surówkę, potem na babcię i mówi:
- U nas zawsze jest surówka… ale ja nigdy jej nie jem…
W czasie występu w cyrku magik zwraca się do widowni:
- A teraz, żeby pokazać państwu, że nie ma w tym żadnego oszustwa, poproszę na arenę kogoś z publiczności. Kogoś, o kim nie można powiedzieć, że jest ze mną w zmowie. O! Może tego chłopczyka! Prawda, że widzisz mnie po raz pierwszy w życiu?
- Tak, tato..
Pozdrawiam Wszystkich
Archiwum X
Pokrewne posty:





W teatrze…
Jasio mówi do mamy:
- ale nudna sztuka.
- to czemu bijesz brawo?
- bo się skończyła.
[Translate]
Nauczycielka od J.polskiego wchodzi do klasy i mówi:zadam wam teraz do napisania wypracowanie w którym musi występować
-wątek religijny,
-Wątek historyczny,
-wątek miłosny,
-wątek tragiczny.
No to zaczynajcie pisać.Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle.Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:
- A ty Jasiu już napisałeś?
- Tak
- A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?
No i Jasiu zaczął czytać:
O mój Boże – wątek religijny
Westchnęła Hrabina – wątek historyczny
Zaszłam w ciążę – wątek miłosny
Ale nie wiem z kim – Wątek tragiczny.
[Translate]