Kawaly o Pakistanach
Kawaly o Pakistanach
Polskie małżeństwo było przejazdem w Birmingham
Zwiedzali właśnie targ aby znaleźć kilka pamiątek, które mogliby wręczyć znajomym. Aż zaszli w dziwną uliczkę, gdzie był tylko jeden mały sklepik

z sandałami. Już, już mieli zawrócić, gdy ze sklepu dobiegł ich głos Pakistana:
- Hej wy! Biali! Chodźcie, chodźcie! Wejdźcie do mojego sklepiku!
Para zgodziła się i weszli do środka. Tam w ukłonach przywitał ich mały człowieczek i powiedział:
- Mam dla was specjalne sandały, które mogą was zainteresować. One maja magiczną moc. Sprawiają, ze jesteś tak dziki w łóżku jak spragniony wielbłąd na pustyni!
Żona od razu chciała je kupić, ale mąż zrobił się bardzo sceptyczny. Uważał, ze nie potrzebuje takich sandałów, a po za tym nie wierzył w ich moc. Więc zapytał sklepikarza:
- Jak to możliwe, ze sandały mogą mieć aż tak wielka moc?
- Po prostu je przymierz. Sandały Ci to udowodnią. – odpowiedział Pakistaniec.
Mąż oczywiście nie chciał ich przymierzać, ale po wielu naleganiach żony zgodził się. Jak tylko wsunął swoje stopy w sandały od razu poczuł silne podniecenie. W oczach pojawił mu się błysk pożądania i poczuł coś, czego nie czul od lat – wielka i brutalna ochote na seks.
W mgnieniu oka mąż złapał Pakistańskiego sklepikarza i brutalnie zmusił go do skłonu, oparł o stolik, ściągnął mu spodnie i zaczął sobie na nim używać ku wielkiemu zdziwieniu żony. Na co sklepikarz zaczął krzyczeć tak przeraźliwie jak jeszcze nikt nigdy nie krzyczał:
STÓJ ! STÓJ !
…. POMYLIŁEŚ LEWY Z PRAWYM!
… krzyczał Pakistaniec
Brak pokrewnych postów



