Matka pozywa o alimenty
Wychowałam, wykształciłam. Potem byłam niepotrzebna. Dzisiaj po opłaceniu mieszkania i leków czasem nie starcza mi na jedzenie – płacze pani Helena (nazwisko do wiadomości redakcji). Ma dwóch synów. Nie utrzymuje z nimi kontaktu. Rodzina zwaśniona jest od lat. Z jednym z synów rodzice wielokrotnie się sądzili o rozmaite rzeczy. Sprawy toczyły się, kiedy jeszcze żył mąż pani Heleny. Ojciec i dorośli synowie wspólnie założyli firmę i razem pracowali. Od firmy zaczęła się między nimi kłótnia. Z czasem przerodziła się w poważny konflikt. Starsi państwo mieszkali najpierw z młodszym synem w wybudowanym przez niego domu. Pani Helena twierdzi, że swoje mieszkanie sprzedali, by dołożyć się do budowy. Synowie – że rodzice roztrwonili swój majątek, a potem oczekiwali pomocy.
Po kłótniach w 2006 r. rodzice zostali wyeksmitowani z domu syna (to sąd orzekł eksmisję). Wówczas przenieśli się do domku letniskowego nad jeziorem, należącego do starszego syna.
W lipcu ubiegłego roku mąż pani Heleny zmarł. Jeszcze do jesieni kobieta sama mieszkała w domku letniskowym. Ale bez ogrzewania bała się zimy. Wynajęła kawalerkę w Szczecinie.
Pozdrawiam Wszystkich
Archiwum X
Brak pokrewnych postów

