Podroż za jeden uśmiech – czyli zmiażdżony mózg w życiu.
Wszyscy podróżujemy, świat staje się tak jakby mniejszy, zacierają się granice państw, nawet odległość tak jakby się zmniejszała. Krainy za siedmioma górami, rzekami i morzami są liczone zaledwie godzinami lotu szybkich samolotów, dając możliwość dotknięcia bajki w czasie tak krótkim iż wystarczy zaledwie dłuższy weekend. Podczas urlopu można okrążyć świat i nic nie doświadczyć z cząstką chociaż jednej przygody Fileasa Fogga Linie lotnicze konkurują cena, rozkładami lotów, obietnica wygody pasażerów i wszystkim co tylko podróżny sobie życzy. A jednak
nie wszystko zostało przewidziane. Wczoraj wystarczyło zaledwie pół godziny lekkiej śnieżycy aby wszystkich wytracić z tego pięknego i cudownego świata, gdzie za wszystko, wystarczy zapłacić z góry określoną sumę aby korzystać z uroków najnowszych osiągnięć człowieka śmiało sięgnąć po bajkowe krainy. Sparaliżowane porty lotnicze, odwołane loty to naturalna konsekwencja trudnych warunków pogodowych. Konsekwencje tego były jednak zadziwiające. Szok podróżnych, brak informacji, najczęściej pojawiające się pytanie co z moim lotem? – bez odpowiedzi. Na domiar wszystkiego płacz dzieci, nerwy dorosłych, świadomość czekających gdzieś tam rodziny i bliskich oraz dopełniający miary koniec zmiany obsługi wielkiego lotniska. Co jeszcze można dodać? Można dodać – lot odwołany. Co z biletami na nasz samolot? – linie lotnicze nie ponoszą odpowiedzialności za warunki pogodowe, wg informacji otrzymanych na lotnisku bilety przepadają. Następne loty zgodne z harmonogramem, lecz są na nie inni podróżni, brak wolnych miejsc. -Co robić? Jak zawsze problemem są pieniądze, za pieniądze można w miarę godnie przejść to wszystko. Pani Renata – pracuje w hotelu na Guernsey, na święta leci do Krakowa. W gorączce przedświątecznej która ogarnęła wszystkich spóźnia się 3 min na samolot do Londynu. Kupuje bilet na następny lot byle tylko na Gatwick i będzie dobrze, a tu lot odwołany. Pomogli przypadkowi rodacy, będąc w podobnej sytuacji zaproponowali nocleg. Jeszcze pozostało tylko kupno biletu do Polski. Jest do Warszawy za £300 ale problem z płatnością, wszystkie pieniądze z karty wyciągnięte, jest gotówka i północ. Zanim znalazł się ktoś ze środkami na koncie ( zaangażowana była nawet córka w Polsce) bilet kupił ktoś inny, znowu nerwy, jest następny biznes klasa za £552 szybka decyzja i Pani
Renata świata spędzi z rodzina. Kosz całości podroży grubo ponad £1000 a miało być £200. Agnieszka – rezygnuje ze świat z rodzina, – na głowę nie upadlam aby kupować bilet za £550, zresztą nie mam tylu pieniędzy. Strata biletu za £300 jest jedyna konsekwencja malej zawieruchy. Tomek – przekłada wylot na środę jest zdecydowany na kupno drugiego biletu, byleby święta spędzić z najbliższymi, koszt całości to będzie ok £900. Proszę wyobraź sobie szanowny czytelniku rodzinę z małymi dziećmi, np. 2 lub 3, a były takie na lotnisku. Mieszkają daleko od wielkich portów lotniczych i jest godz.23. Nagle cena podroży skacze 4 a nawet 5 kronie, zamiast £1000 trzeba zapłacić £5000. Są sytuacje które trudno jest przewidzieć. Nikt nie spodziewał się malej śnieżycy? Za to każdy pragnie realizować marzenia, najlepiej i najtaniej. Po co przepłacać? Jeżeli można coś kupić taniej? Żerują na tym niestety cwaniacy, oferując tanie usługi. Problem jest w tym co jest napisane małym druczkiem, ale kto to czyta, nie ma czasu, trzeba się spieszyć. Dziś nie słucha się starszych, świat idzie do przodu. Jak można mieć szacunek do kogoś kto nie umie obsłużyć komputera nie mówiąc o internecie? Tymczasem Oni powtarzają – Jestem biedny, nie stać mnie na rzeczy tanie! No cóż nic dodać ni odjąć. Człowieka poznaje się w sytuacjach trudnych, umiejętność poradzenia sobie w takich wypadkach jest ważną cecha osobowości. Na myśl przychodzi mi tutaj pewna hrabina, zmuszona do ucieczki we wrześniu 1939 musiała przejść przez bagno, pytana po latach przez młodych jak tego dokonała odpowiada – widocznie dobrze mnie wychowano -ach znowu te mądrości? No nie tak nie może być aby słuchać przedpotopowego ludu. Ciekawe co na powyższą historyjkę – firmy ubezpieczeniowe, wielkie linie lotnicze, agencje podroży, dziennikarze zajmujący się profesjonalnie tzw. wzajemnymi stosunkami międzyludzkimi, no i zwykli czytelnicy. Na odpowiedzi czekamy. Wszystkie prawa do publikowania i rozpowszechniania tego artykułu są zastrzeżone dla Bardzo Wirtualna Polska
Mariusz L.
Brak pokrewnych postów



