Praca w Slough

Slough jest najwiekszym skupiskiem polakow w Wielkiej Brytanii.Gigantyczna część populacji Slough to ciapaci i Polacy. Rodowici Anglicy jeżeli jeszcze się gdzieś ostali to na pewno dogorywają w swoich otoczonych drutem kolczastym domach, nie pokazują się na mieście i w spokoju czekają na śmierć. Polacy natomiast w większości pracują dla innych polaków (czyt. dla polskiej mafii). Zarobki kształtują się na poziomie 2-3 funty za godzinę. Oprócz tego mafia pobiera opłay za załatwienie i utrzymywanie pracy oraz za obowiązkowe mieszkanie.
W calej Anglii sa tysiace imigrantow do ktorych policja sie nie wtraca.Policja jest zbyt leniwa zeby cokolwiek z tym zrobic.Na przyklad bez prawa jazdy w anglii mozna jezdzic cale zycie pod warunkiem ze ma sie ubezpieczenie pojazdu oraz oplacony podatek.Tak samo jest z przestepcami.Nikt Cie w Anglii nie aresztuje chociazbys byl najgorszym zbirem, dopoki nic zlego nie zrobisz na ulicy.Dlatego setki Polskich UBEKOW,mordercow i oszustow chetnie tu przujezdza i rozwija swa przestepcza dzialalnosc. Tu jest po prostu raj dla przestepcow
Anglicy zrobili ze swojego kraju “BURDEL”.To jest cala prawda o Anglii.Przestrzegam rodzicow przed puszczaniem swoich dzieci do tego kraju.Ktos powinien to naglosnic,a nie robic z tego tajemnicy.Polski nie da sie porownac do Wielkiej Brytanii.Polska jest czysta i zadbana,moze nie mamy pieniedzy-ale Anglia to dziki zachod.Jest tu brudno i smierdzi.Tyly domow zarastaja brudem.Jednym slowem mozna okreslic ten kraj “Burdel na kolkach”.Gdzie te szklane domy???
Pozdrawiam
Archiwum X




John i ja mieszkamy w Slough i raczej sie nie zadajemy sie z polakami . Boje sie bo tu naprawde jest niebezpiecznie i ciezko dostac prace , dlatego do pracy jezdzimy do Woking , Surrey . W Slough tam gdzie robia polacy tam jest wyzysk i praca za grosze. Polak polaka oszukuje . Mafia poprzez ogloszenia w prasie dalej sprowadza ludzi a tu napradde pracy nie ma !W Slough to widzi sie albo czarnych a jak juz bialy idzie to musi byc to polak , bo rzadko tu mozna spotkac anglika.
[Translate]
Moj chlopak dal sie namowic na wyjazd do Slough – to wrocil do domu po miesiacu bez pieniedzy i roztrzesiony. Wzial pozyczke zeby tam wyjechac . Ani pracy ani pieniedzy nie przywiozl do domu . Pozniej to wszystko musial splacic , cale szczescie ze mu sie udalo znalezc prace w Norwegii . Tam strach jechac !
[Translate]
warto glupki najpierw spróbować nawiązać kontakt z osobami, które już wcześniej korzystały z usług tej firmy, upewnić się, że w ich przypadkach wszystko przebiegło zgodnie z planem, sprawdzić fora internetowe potem jechac , bo potem sa dramaty. Nikt mnie nie namowi na prace w Slough bo wyladowalem w domu Polakow gdzie musialem oplacic pokoj potem przez cztery tygodnie czekalem na prace ktorej nie bylo-zdecydowalem wracac bo to nie mialo sensu. W Slough spotkalem takiego Adama , ktory juz kilka tygodni spi na lawce w parku a czasami gdy jest niebezpiecznie (weekendy), wlamuje sie do szopek w ogrodkach i spi do 4.30-5 rano , bo potem mozna kogos obudzic i miec klopoty. W Slough mieszkaja sami polacy i czarni , nie spotkalem tam anglikow . Nawet policjanci sa czarni
Nie polecam
Wakacje kosztowaly mnie kupe pieniedzy i mam w plecy
Wczoraj wrocilem
[Translate]
Ja tez pracowalam w Slough jeszcze za czasow przed wejsciem Polski do Unii Europejskiej i nadzialam sie na naganiaczy . Kolezanka mi pomogla , bo w innym wypadku wyladowalabym na ulicy .W Slough duzo dziewczyn zajmuje sie prostytucja , bo wstyd wracac do domu z pustymi rekami. Nie radze wyjezdzac do Slough
[Translate]